środa, 30 marca 2016

Surowe wege babeczki z masą czekoladowo-kokosową :)

Jakie to było przepyszne! W sumie to jeszcze jest, chyba :D Tym razem znowu postawiłam na "surowiznę" :) Ostatnio coraz częściej zdarza mi się nie używać wysokiej temperatury do przygotowywania potraw. Ale, wracając do słodkich babeczek - mówiłam już, że smakują obłędnie? :D Na spodzie mamy kruche ciacho z suszonych owoców i migdałów, zaś wierzch okrywa czekoladowo-kokosowa masa, która po zamrożeniu i krótkim odtajaniu staje się niezwykle kremowa. Babeczki robi się bardzo szybko i prosto. Świetnie w nich jest to, że mogą sobie leżeć w zamrażarce i nic im się nie stanie, a jeżeli najdzie nas ochota na zdrową słodycz, to od razu mamy gotowy deser :) 
Czy to nie rozwiązanie idealne? Zdrowo, surowo i czekoladowo - czego chcieć więcej :)  


Spód:
Masa czekoladowo-kokosowa:
Przygotowanie:
  • Do malaksera/blendera przełóż składniki na spód, następnie zmiksuj do drobniutkich kawałeczków. Całość będzie sypka, ale bez problemów będzie się kleić. 
  • Przygotuj foremki silikonowe i nakładaj po 2 łyżeczki masy na spód. Dociskaj łyżeczką i uformuj spód babeczek.
  • Olej kokosowy delikatnie podgrzej, aby był w postaci płynnej.
  • Wszystkie składniki na masę czekoladowo-kokosową (w tym płynny olej) zmiksuj na gładką masę i rozlej po równo do foremek. 
  • Babeczki wstaw do zamrażarki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
  • Przed chęcią spożycia wyciągnij chwilę wcześniej, aby odtajały. 
*Podane składniki wystarczą na przygotowanie 10 serduszek :)

wtorek, 29 marca 2016

RECENZJA - Koktajle. Klinika soku :)

Przez ostatni czas koktajle zawładnęły Naszymi jadłospisami. Coraz więcej osób przekonuje się do ich cennych właściwości, pysznego smaku i prostotą w przygotowaniu. Można zauważyć znaczący wzrost przeróżnych przepisów na zdrowe i smakowite miksy koktajlowe. Obok koktajli popularne stały się domowo wyciskane soki oraz smoothie. Trzeba przyznać - moda na te płynne dobrocie dotknęła większość z Nas. 
W związki z tym przedstawiam Wam nowo wydaną książkę Magdaleny Makarowskiej "Koktajle. Klinika soku" wydawnictwa Feeria


Książka tej autorki ponownie mnie zachwyciła, tak samo jak jej wcześniejsze wydania. Prezentuje się na prawdę zachęcająco oraz przykuwa uwagę. Oprawiona w barwną okładkę wzbudza zainteresowanie i chęć zajrzenia do środka. A co można spotkać w środku? Jeszcze więcej kolorów i przepięknych fotografii przedstawiających smakowite i zdrowe przepisy na koktajle i soki. Całość jest przejrzysta, czytelna i jeszcze raz podkreślę, pięknie wydana. 

Zaczynając jednak od początku. Na wstępie dowiadujemy się dlaczego koktajle i soki są kopalnią cennych składników. Wyjaśnione zostało dlaczego powinniśmy włączyć je do swojej diety na stałe. Poznamy odpowiedź na pytanie co daje nam picie takich zdrowotnych "mikstur". Już teraz powiem Wam, że chodzi o zwalczanie wolnych rodników, wzmocnienie organizmu, naturalną suplementację, pomoc w odchudzaniu czy detoksie. Pamiętajcie, tych właściwości jest o wiele więcej. 


Poznasz różnice między koktajlem a smoothie. Dowiesz się jaka pora jest najlepsza na picie danego napoju. Istotną informacją są porady na temat przygotowania warzyw i owoców przed ich obróbką. 

Jednym z moich ulubionych elementów w książce są przepisy na domowe mleka roślinne. Począwszy od tych standardowych jak: kokosowe, ryżowe, migdałowe a kończąc na jogurtach orzechowych, mlekach zbożowych jak gryczane, jaglane czy tych wykonanych z nasion sezamu i różnych pestek. Różnorodność ponad wszystko! O nudzie nie ma mowy! :)


Przechodząc do głównego tematu lektury - przepisy. Znajdziesz tu ponad 100 przeróżnych miksów owocowych, warzywnych, owocowo-warzywnych, z dodatkami nasion i orzechów, z użyciem jogurtu oraz te całkowicie roślinne, które stanowią zdecydowaną większość. 


Przepisy na koktajle i soki zostały podzielone na konkretne właściwości i działania jakie od nich oczekujemy. Znajdziesz tu pomysły na koktajle śniadaniowe, wege, oczyszczające, odchudzające, upiększające, a także dla kobiet w ciąży oraz kilka innych. Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem czy to danego koktajlu czy głównego produktu wykorzystanego w przygotowaniu napoju. Pod niektórymi recepturami można znaleźć informacje o danym produkcie, jego właściwościach itp. 


Podsumowując, książkę "Koktajle. Klinika soku" jak najbardziej mogę polecić każdemu z Was. Zarówno tym, którzy już miksują swoje ulubione koktajle, ale także tym którzy dopiero zaczynają z nimi przygodę. Pozycja ta to mnóstwo przepysznych propozycji koktajlowych i sokowych. Duża ilość cennych wiadomości. Pięknie wydana na pewno zachęci do miksowania swoich ulubionych smaków. A na koniec zacytuję słowa autorki", pod którymi podpisuje się obiema rękami"- "Uważajcie: robienie koktajli uzależnia" :) 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria 

sobota, 26 marca 2016

Surowy krem gryczany - wege i fit :)

Kaszę gryczaną jadam przeważnie w formie wytrawnej, jako węglowodanowy dodatek do obiadu. Tym razem postanowiłam zrobić coś, co już dawno miałam zamiar zmiksować. Chodzi o surowy krem gryczany! Niegdyś tak często obecny na śniadaniowych blogach. I tak w ten sposób powstał ten o to mus - puszysty, delikatny, jakby mleczno-śmietankowy, idealnie słodki. Nie spodziewałam się, że efekt końcowy będzie aż tak zachwycający! Surowy krem z kaszy gryczanej jest przepyszny! A do tego jaki zdrowy! Nie poddana obróbce termicznej kasza zachowuje więcej właściwości zdrowotnych, a posłodzona erytrolem jest lekka i niskokaloryczna! To kto się skusi? :) 


Składniki:
Przygotowanie:
  1. Dzień wcześniej, z rana zalej porcję kaszy gryczanej wodą i odstaw. 
  2. Następna dnia odlej wodę i przepłucz ziarna. 
  3. Przełóż do malaksera/blendera i zmiksuj z erytrolem i mlekiem. Miksuj do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. 
  4. Podawaj z ulubionymi dodatkami, u mnie tym razem migdały, morwa oraz świeże mango. 

piątek, 25 marca 2016

Zdrowa żywność od Vivio :)

Półtora roku temu podjęłam jedną z pierwszych współprac z firmą Vivio. Więcej możecie poczytać TUTAJ, są tam zarówno informację o firmie jak i paczce, którą ówcześnie otrzymałam.
Przez ten okres VIVIO zmieniło się dla klientów, poszerzyło swój asortyment o nowe, ciekawe produkty, a niektóre z nich przedstawię Wam poniżej. Oferta sklepu Coś dla zdrowia jest na prawdę bardzo atrakcyjna, fantastyczne produkty za odpowiednio niską cenę, wiele świetnych kategorii, pośród których zapewne znajdziesz coś dla siebie :) 
Kontynuując współpracę wybrałam kilka produktów, których w swojej kuchni używam dość często, ale także takie, które będę miała okazję testować po raz pierwszy. Zainteresowanych zapraszam do lektury, z której dowiecie się o zdrowotnych właściwościach takich produktów jak kasza gryczana, nasiona chia czy erytrol. 


Kasza gryczana, niegdyś przeze mnie nielubiana, teraz ulubiona ze wszystkich dostępnych kasz, tuż obok jaglanej. Lubię zarówno prażoną jak i tą niepaloną. Niepaloną cenię za większą zawartość składników odżywczych, które nie są utracone podczas procesu prażenia, tak jak w kaszy palonej. Kasza gryczana niepalona odznacza się większą zawartością białka, błonnika i węglowodanów. Lekko wyższą ma wartość energetyczną, a zawartość tłuszczu jest niemalże równa. 


Właściwości kaszy gryczanej to:
  • wysoka zawartość wapnia, fosforu, błonnika, kwasu foliowego, cynku 
  • bardzo dobre źródło rutyny, wzmacniającej naczynia krwionośne, ułatwiającej przyswajanie witaminy C, zapobiegającej powstawaniu żylaków, "pajączków" na skórze i hemoroidów
  • wpływa pozytywnie na leczenie choroby niedokrwiennej serca
  • chroni przed zawałem i udarem
  • posiada właściwości rozgrzewające
  • wspomaga odporność
  • wywiera korzystny wpływ na układ nerwowy, dzięki zawartości witamin z grupy B
  • źródło węglowodanów złożonych, dostarczających energię powoli, na cały dzień
  • bogata w aminokwasy egzogenne (lizynę i tryptofan) podnosi nastrój i działa antydepresyjnie
  • odznacza się niskim indeksem glikemicznym, dlatego polecana jest dla osób chorych na cukrzycę
  • duże źródło cennych przeciwutleniaczy, działających przeciwstarzeniowo i uodporniająco
  • bogata w kwercytynę wykazuje działanie przeciwnowotworowe 
  • bezglutenowa - zalecana w diecie osób borykających się z celiakią 
Wielokrotnie opisywane i wykorzystywane na blogu, co może świadczyć o tym, że należą do moich kuchennych ulubieńców i często korzystam z ich dobroczynnych właściwości. 


Właściwości nasion chia:

  • bogate w kwasy omega-3, wapń, żelazo, pełnowartościowe białka, magnez, fosfor
  • zmniejszają ryzyko rozwoju raka piersi, szyjki macicy, jelita grubego
  • wspomagają pracę mózgu, poprawiają pamięć i koncentrację, uspokajają, 
  • łagodzą objawy depresji 
  • wspomagają funkcjonowanie wzroku 
  • w przypadku starszych osób zapobiegają rozwojowi demencji i zwyrodnienia plamki żółtej
  • zalecane kobietom w ciąży
  • zapobiegają chorobom serca, nadciśnieniu, miażdżycy
  • polecane przy cukrzycy
  • pobudzają perystaltykę jelit
  • ze względu na zawartość białka zalecane są wegetarianom, kulturystom i sportowcom
  • wzmacniają kości i zęby 
Ciężko się zdecydować, które orzechy są dla mnie najsmaczniejsze. Migdały, nerkowce, włoskie, brazylijskie czy arachidowe (choć tak na prawdę orzechy ziemne, arachidy to rośliny strączkowe :P). Ciężki wybór - uwielbiam je wszystkie. Choć muszę przyznać, że najczęściej w mojej kuchennej szafce znaleźć można właśnie migdały! Pamiętajcie aby spożywać je w postaci surowej, uprażone i pieczone tracą większość swoich właściwości.


Właściwości migdałów:
  • bogate w witaminę E spowalniają proces starzenia i przesuszania skóry, wygładzają zmarszczki i chronią komórki przed stres antyoksydacyjnym
  • źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych
  • zawierają dużo dobroczynnego błonnika, który stabilizuje poziom glukozy we krwi, zapobiegając cukrzycy i nadwadze
  • obfitują w magnez, fosfor, potas, wapń, cynk
  • pozytywnie wpływają na układ krwionośny, regulują prace serca
  • obniżają poziom ciśnienia 
  • wzmacniają kości i zęby 
  • wspomagają proces przemiany materii
  • dbają o zdrowy wygląd skóry, paznokci i włosów
  • źródło witamin z grupy B, niezbędnych dla prawidłowego wzroku 
  • wspomagają odporność 
  • wpływają na prawidłowe funkcjonowanie układu rozrodczego 
  • polecane przy wysokim poziomie cholesterolu, trójglicerydów 
Aktualnie to mój najczęściej używany tłuszcz w kuchni. Bardzo lubię dodawać go do wypieków i słodkich dań. Idealnie sprawdza się u mnie w potrawach wytrawnych, z tego względu, że jestem ogromną fanką kokosowego smaku i nie przeszkadza mi on całkowicie podawany w formie właśnie wytrawnej. Używam go także do smażenia, podsmażania, duszenia. 


Właściwości oleju kokosowego:
  • w 90% składa się z tłuszczów nasyconych o średniej długości łańcucha, które przekształcane są przez organizm bezpośrednio w energię a nie odkładane w postaci zapasów tłuszczu lub złogów
  • źródło kwasu laurynowego, który wspomaga układ immunologiczny, ma działanie antybakteryjne i antywirusowe 
  • zawiera witaminy: A, B i C oraz minerały takie jak: potas, fosfor i wapń. 
  • doskonale nadaje się do smarowania pieczywa, gotowania czy pieczenia ciast
  • można na nim smażyć potrawy, które nabiorą wspaniałego smaku i egzotycznego aromatu
  • ma także wielorakie zastosowanie w kosmetyce 
Kiedyś już próbowałam morwy suszonej. Jest bardzo smaczna. Słodka, ciągnąca, w smaku przypinająca lekko karmel. Stanowi ciekawe urozmaicenie powszechnie dostępnych suszonych owoców. Świetnie nadaje się jako dodatek do słodkich potraw, wypieków czy koktajli. 


Właściwości morwy białej:
  • obniża stężenie cholesterolu i trójglicerydów we krwi
  • zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy
  • polecana w profilaktyce cukrzycy 
  • wykazuje działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne 
  • bogata w błonnik usprawniają proces przemiany materii i poprawiają funkcjonowanie jelit
  • hamuje rozkład węglowodanów, co sprzyja odchudzaniu 
Zainteresowana owym słodzikiem postanowiłam go wypróbować. Okazuje się, że ma wiele zdrowotnych właściwości a smakiem przypomina bardziej rozpowszechniony ksylitol. Sprzedawany pod taką samą postacią jak cukier. Ma delikatnie słodki smak oraz lekko chłodzący/orzeźwiający posmak w ustach. Nie zmienia smaku potraw, a jedynie je osładza :D 


Właściwości erytrolu:
  • posiada zerowy indeks glikemiczny, czyli nie wpływa nie podnoszenie poziomu glukozy we krwi
  • nie powoduje próchnicy zębów
  • naturalnie występuje w owocach, produktach fermentowanych i grzybach, natomiast powstaje w wyniku fermentacji produktu hydrolizy enzymatycznej skrobi (z pszenicy i kukurydzy)
  • stanowi 70% słodkości cukru 
  • został przyjęty jako bezpieczny do stosowana w żywności 
  • rzadko wywołuje biegunki i wzdęcia - trzeba zjeść go powyżej 50 g i to na pusty żołądek 
  • 90% erytrolu zostaje wydalone z organizmu w postaci niezmienionej 
  • polecany w profilaktyce otyłości, nadwagi 
O daktylach pisać dużo nie trzeba :) Większość osób dbających o zdrowe odżywianie ma je w swojej kuchni lub po prostu już miało z nimi styczność. Są bardzo słodkie, z powodzeniem zastępują sklepowe słodycze a ich konsystencja sprawia, że mogą być wykorzystywane do wielu przepisów. Lubię je jako samodzielną przekąskę, ale także chętnie używam do słodkich wypieków i deserów. 


Właściwości daktyli:
  • bardzo dobre źródło szybko wchłaniających się cukrów 
  • idealna przekąska dla osób uprawiających intensywnie sport
  • mają wysoki indeks glikemiczny, dlatego nie poleca się je osobom z zaburzonym poziomem glukozy we krwi
  • bogate w potas, witaminy z grupy B 
  • źródło błonnika, a więc zapobiegają zaparciom i usprawniają pracę jelit
  • wykazują działanie przeciwzapalne 
  • obniżają poziom cholesteroli 
  • wykazano, że jedzone w rozsądnych ilościach (ok. 100 g/dobę) nie podnoszą poziomu cukru we krwi
Używacie powyższych produktów w Waszych kuchniach? Co najczęściej wykorzystujecie w codziennych przepisach? :) 

czwartek, 24 marca 2016

Fit sernik na daktylowo-kokosowym cieście :)

Sernik jest jednym z moich ulubionych ciast. Lubię w nim to, że rzadko kiedy nie wychodzi :D Dodasz trochę tego, tu pozmieniasz, coś odejmiesz, a i tak wyjdzie - bardziej lub mniej zjadliwy :D 
Poniższy sernik pozbawiony jest białego cukru, mąki i tłuszczu. Dlatego też nazwałam go FIT SERNIKIEM. Bardzo prosty, szybki i kruchy spód od razu podbił podniebienia domowników, a puszysta, delikatna niczym pianka serowa masa stała się jedną z lepszych jakie do tej pory zrobiłam. Ciekawym składnikiem, który dodałam do masy serowej może okazać się BIAŁKOFIT - produkt, który zwiększył zawartość białka w cieście. Więcej o nim znajdziecie pod przepisem. A tym czasem zapraszam Was na słodką mleczno-serową pokusę :)


Spód:
  • 120 g daktyli
  • 100 g mąki kokosowej
  • 100 ml mleka
Masa serowa:
  • 500 g twarogu sernikowego 
  • 4 jaja
  • słodzidło (u mnie 2 łyżki ksylitolu, 2 łyżki syropu klonowego) 
  • 50 g białkofitu (Sorel)
Przygotowanie:
  1. Składniki na spód przełóż do malaksera/blendera i zmiksuj na dość drobną konsystencję. Masa będzie sucha, jednak mimo to klejąca. 
  2. Formę wyłóż papierem do pieczenia. Przełóż masę na spód i dociskaj łyżką tworząc zwartą podstawę. 
  3. Piekarnik mocno nagrzej na 180*C i piecz przez 10 minut powstały spód. 
  4. W tym czasie oddziel żółtka od białek, które ubij na pianę. W misce zmiksuj ser, słodzidło, żółtka oraz białkofit. Następnie dodaj ubite białka i delikatnie zamiksuj. 
  5. Masę wylej na podpieczony spód i piecz 45 minut, nadal w 180*C.



To koncentrat białek serwatkowych w proszku WPC 80 Instant, stworzony przez firmę Sorel.
Skierowane jest do osób dbających o linię, o swoją sylwetkę, odchudzających się, uprawiających sport oraz pragnących zwiększyć podaż białka w diecie. Powstało na podstawie książki "Plan wypłukiwania tłuszczu" autorki Ann Louise Gitlteman.

Białko serwatkowe ma wiele właściwości:

  • przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej 
  • zapobiega utracie tkanki mięśniowej 
  • jest dobrze przyswajalne 
  • zwiększa uczucie sytości 
  • wspomaga odchudzanie 
  • nie obciążą organizmu 
  • wspomaga pracę jelit, dba o prawidłową przemianę materii
Opakowanie, jak dla mnie bardzo przykuwające uwagę (ah ten róż :D) zawiera 250 g produktu. Zaleca się stosowanie 1 łyżki białka od 1 do 2 razy dziennie. 
Białkofit posiada wszechstronne zastosowanie. Można dodawać go do koktajli, omletów, sosów, zup, wypieków, w tym także serników :) 


W 100 g znajdują się:
  • kcal: 408
  • tłuszcz: 7,3 g
  • węglowodany: 10 g
  • białko: 75 g

Białkofit oraz różnorodną ofertę zdrowej żywności znajdziecie w sklepie poniżej

środa, 23 marca 2016

Red-OX - napój długowieczności i inne :)

Red-OX jest firmą zajmującą się sprzedażą jak i produkcją takich artykułów jak: napój RED-OX, olej lniany RED-OX, preparaty magnezowe, preparaty z Bajkaliną oaz suplementy. 
 "Używając Naszych produktów uzupełnisz w organizmie najważniejsze pierwiastki"


Zobaczywszy ofertę sklepu byłam zachwycona! Zarówno pod względem produktów jak i ich zdrowotnych właściwości. Najbardziej zafascynował mnie napój oraz olej lniany RED-OX. Oczywiście pozostałe produkty są równie genialne i godne polecenia. Postaram się dzisiaj przedstawić i opisać w najprostszy sposób co to w ogóle jest "redoks". Zrecenzuję także 3 produkty, które otrzymałam w ramach współpracy. Zapraszam do lektury i do wzbogacenia swojej wiedzy w ten temat, a być może informacje tu podane będą przydatne teraz czy w przyszłości :) 

Czym jest RÓWNOWAGA REDOKS?
Stan naszego zdrowia w dużym stopniu zależy od utrzymania w organizmie równowagi między procesami utleniania  i redukcji - zwanej równowagą redoks. Procesy te nieustannie zachodzą zarówno w przyrodzie jak i w każdej komórce naszego organizmu. Polegają na wymianie elektronów między cząsteczkami. Substancje, które mają wiele elektronów (są zredukowane, czyli posiadają ujemny potencjał redoks) mogą oddawać je cząsteczkom innych substancji, które mają tych elektronów za mało (są utlenione, czyli mają za mały potencjał redoks). 
Procesy te w naturze wzajemnie się równoważą, co oznacza, że gdy jedna substancja się utlenia to druga ulega redukcji. Jednak bardzo łatwo zaniechać ten wrażliwy balans poprzez np. nieodpowiednią dietę czy występującą chorobę. 
Tlen jest niezbędny do życia, ale jego nadmiar może być toksyczny a nawet śmiertelny. Jedzenie utlenione jest pozbawione smaku a utlenione cząsteczki niszczą komórki. Pierwiastki, takie jak np, żelazo czy chrom w postaci utlenionej stają się nieprzyswajalne lub szkodliwe. Procesy te, czyli utlenianie, a inaczej oksydacja można zrównoważyć poprzez dostarczenie organizmowi substancji wysyconych elektronami, o niskim potencjale redoks.

Stres oksydacyjny 
W momencie naruszenia równowagi redoks w naszym organizmie mogą zachodzić szkodliwe dla nas zmiany. Zmiany te wiążą się z pojawieniem znaczącej ilości wolnych rodników, co w efekcie przyczynia się do powstania stresu oksydacyjnego. Może być on przyczyną wielu groźnych dolegliwości.

Wolne rodniki
Wolne rodniki to utlenione cząsteczki, które na swojej zewnętrznej powłoce mają niesparowany, aktywny elektron. Cząsteczka ta negatywnie wpływa na nasz stan zdrowia. 
Wolne rodniki można znaleźć w pożywieniu, są obecne w otoczeniu, ale także wytwarzamy je my sami. Zdrowe komórki radzą sobie z usuwanie tych szkodliwych, jednak proces ten może zostać zakłócony przez np. chorobę. Aby unieszkodliwić wolne rodniki należy dostarczyć organizmowi porcji aktywnych elektronów (antyoksydantów). 

Na odzyskanie równowagi redoks, uniknięcie stresu oksydacyjnego oraz pozbycie się wolnych rodników pomocny staje się napój Red-OX. 


NAPÓJ RED-OX posiada 4 właściwości wody doskonałej:
IDEALNIE CZYSTY - pozbawiony przypadkowych minerałów oraz innych szkodliwych związków chemicznych i biologicznych. 
ZRÓWNOWAŻONY (PRZEGOTOWANY) - wg tradycyjnej medycyny chińskiej woda idelana nie powinna ani wyziębiać, a ni rozgrzewać. Przegotowanie wody zmienia charakter z wyziębiającej na obojętną, czyli zrównoważoną. Dzięki temu oddziaływanie napoju Red-OX na ludzki organizm jest optymalne. 
ZREDUKOWANY - tak jak wody z najlepszych uzdrawiających źródeł, powinien mieć jak najniższy potencjał redoks, czyli być mocno nasycony elektronami. Wzbogacenie wody wodorem obniża potencjał redoks. Potencjał napoju Red-OX jest wyjątkowo niski i wynosi minimum -300 miliwoltów. 
WŁAŚCIWIE USTRUKTURYZOWANY - powinien zachowywać naturalną strukturę cząsteczek wody (klastrów). Struktura ta jest zwykle niszczona i uszkadzana w trakcie produkcji zwykłych wód butelkowych. Można temu zapobiec poddając wodę procesowi strukturyzacji z zastosowaniem technologii Grnadera tuż przed zabutelkowaniem. Ustrukturyzowany w taki sposób napój Red-OX ma większą biodostępność - jest bardziej aktywny chemicznie, a jego naturalne oddziaływanie jest wzmocnione. 

Podsumowując, z powyższej notatki możecie wywnioskować, że napój Red-OX jest cennym dla zachowania zdrowia produktem. Nazywany napojem długowieczności potrafi przywrócić naturalną równowagę redoks oraz pozytywnie oddziałuje także na inne aspekty naszego organizmu. Napój smakuje jak.....woda :) Z tym, że można wyczuć tą delikatność i lekkość podczas picia. Zaznacza się, aby zaraz po wypiciu napoju położyć się na kilka minut, aby wodór nie wydostał się z żołądka. Każda buteleczka wykonana jest ze szkła - nieprzenikliwego dla wodoru oraz zamykana na metalowy kapsel - nie wymagający otwieracza a jedynie przekręcenia :) 


WITAMINA C
Jest jedną z witamin, którą często spożywany w niewystarczającej ilości. Nasz organizm nie potrafi wytworzyć jej samodzielnie, dlatego istotne jest uwzględnienie jej w codziennej diecie. Regularne przyjmowanie witaminy C ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka, ponieważ substancja ta bierze udział w wielu istotnych procesach biochemicznych. Jest silnym antyoksydantem, redukującym stres oksydacyjny. 
Naturalnie witamina C występuje w owocach dzikiej róży, cytrusach, natce pietruszki, czarnej porzeczce. W tej formie jest lepiej przyswajana przez ludzki organizm. 
Naturalna witamina C jest izomerem prawoskrętnym, a syntetyczna - izomerem lewoskrętnym. W postaci naturalnej witaminie C towarzyszy kompleks bioflawonoidów, dzięki którym zwiększone jest jej wchłanianie i wykorzystanie przez organizm. 



Dzięki nowoczesnej technologii, możliwe jest zamknięcie aktywnego składnika w mikroskopijnych lipidowych pęcherzykach. Umożliwia to bezpieczny transport witaminy przez przewód pokarmowy i uwolnienie jej w sposób, który zwiększa jej wchłanialność nawet do 80%. Przy innych suplementach witamina C zostanie rozłożona w przewodzie pokarmowym lub zwyczajnie wydalona z organizmu, co nie daje nam żadnego pożytku z jej stosowania :( W odróżnieniu od zwykłych suplementów, nawet przy spożywaniu w większych dawkach, liposomalna witamina C nie powoduje efektu przeczyszczającego. Nie zawiera też cukru ani chemicznych substancji słodzących, produktów nabiałowych oraz glutenu. 

Liposomalna witamina C od Red-OX dostępna jest w opakowaniu zawierającym 30 sztuk, oddzielnych i praktycznych saszetek, które kolejno należy wycisnąć do szklanki. 
Jak stosować? 
Jeden raz dziennie, na czczo, co najmniej 15 minut przed posiłkiem. 




Tarczyca bajkalska jest wieloletnią rośliną pochodzącą ze wschodniej Rosji, Chin, Mongolii i Korei. Surowcem zielarskim jest korzeń, rzadziej ziele. W korzeniu najcenniejszą substancją jest flawonoid - bajkalina, która wykazuje następujące działania:
  • przeciwalergiczne i przeciwastmatyczne
  • przeciwzapalne i przeciwartretyczne
  • żółciopędne i antyhepatotoksyczne (zapobiegające zatruciu wątroby)
  • przeciwmiażdżycowe i przy skłonności do zakrzepowego zapalenia żył
  • nasercowe i krążeniowe (obniżające nadciśnienie)
  • antyoksydacyjne, przeciwwolnorodnikowe 
  • przeciwnowotworowe i cytotoksyczne
  • uspakajające, przeciwlękowe, przeciwpadaczkowe
  • przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze 
  • kosmetycznie - przy plamach na skórze 


Dawkowanie - ok. 100 mg bajkaliny dziennie, przez okres 2 miesięcy. 


Balsam, który otrzymałam ma za zadanie odżywić, orzeźwić, wygładzić i opóźnić procesy starzenia naszej skóry. Należy stosować go po kąpieli wmasowując w skórę niewielką ilość balsamu. Baza balsamu oparta jest wyłącznie na składnikach naturalnych, co sprawia że produkt ten jest przyjazny dla skóry w każdym wieku. Jednym ze składników jest olejek grejpfrutowy, posiadający przyjemny i delikatny zapach. Obecność bajkaliny korzystanie wpływa na kondycję skóry opóźniając proces starzenia. 
Moje spostrzeżenia - balsam szybko się wchłania, nawilża skórę i delikatnie ją rozświetla. Ma przyjemną konsystencję i przepiękny zapach cytrusowo-grejpfrutowy. 


Po więcej informacji i więcej zdrowotnych produktów spożywczych jak i kosmetycznych zapraszam na stronę red-ox.pl
Jak zwykle czekam na Wasze opinie i komentarze :) 

wtorek, 22 marca 2016

Wegańska fasolka z pomidorami i ryżem :)

Pyszna, szybka i bardzo zdrowa propozycja obiadowa :) 
Wegetariańska, wegańska potrawka z warzyw z dodatkiem ryżu parabolicznego.

Składniki (2 porcje):
  • 70 g ryżu parabolicznego (Targroch)
  • 450 g mrożonej fasolki szparagowej 
  • 2 starte drobno marchewki 
  • 1 puszka pomidorów 
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku 
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (Targroch) 
  • przyprawy: curry, papryka słodka, pieprz cayenne, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, sól himalajska - do smaku 
Przygotowanie:
  1. Ryż ugotuj w 180 ml wody. 
  2. Na patelni rozgrzej olej kokosowy, dodaj posiekane cebulę i czosnek. Delikatnie zeszklij. 
  3. Następnie wlej zblendowane pomidory, startą marchewkę oraz zamrożoną fasolkę. Duś pod przykryciem ok. 20 minut. 
  4. Dodaj ulubione przyprawy. Dokładnie wymieszaj i duś kolejne 10-15 minut. 
  5. Fasolkę nałóż na wcześniej wyłożony, ugotowany ryż. 

niedziela, 20 marca 2016

Wegańskie kulki jaglane w czekoladzie :)

Prawdopodobnie się powtórzę pisząc, że kasza jaglana jest jedną z moich najlepszych kasz :) Najbardziej lubię ją w wersji na słodko i chyba taką tylko jadłam do tej pory :D Dlatego też, przepis poniżej nie mógł być inny jak właśnie słodki. Kulki jaglane zrobiłam po raz pierwszy, zazwyczaj takie słodkości przygotowywałam z suszonych owoców i orzechów. Jednak posiadanie gorzkiej kuwertury zmobilizowało mnie do zrobienia tych przepysznych kulek. Są miękkie w środku, a podczas gryzienia słychać przyjemny trzaski czekolady. Połączenie kaszy jaglanej z czekoladą wyszło idealnie! Smaki pasują do siebie perfekcyjnie! Dodatkowo masę jaglaną posłodziłam syropem z agawy i urozmaiciłam masłem orzechowym - PYCHA! :)

Składniki:
  • 100 g kaszy jaglanej 
  • 50 g masła orzechowego 100%
  • 50 g syropu z agawy 
  • 75 g kuwertury gorzkiej
Przygotowanie:
  1. Kaszę jaglaną opłucz pod bieżącą wodą 2-3 razy. Zagotuj 200 ml wody, wsyp kaszę i gotuj do momentu wchłonięcia całej wody (ok. 10 minut).
  2. Ugotowaną kaszę przełóż do malaksera, dodaj syrop z agawy oraz masło orzechowe. Zblenduj na gładką konsystencję. 
  3. Uformuj ok. 10 kulek, za każdym razem zmocz delikatnie dłonie, aby masa jaglana nie przywiera i dało się łatwo ulepić kulki. 
  4. W naczyniu rozpuść kuwerturę. 
  5. Każdą kulkę nabij na wykałaczkę i obtocz z rozpuszczonej masie czekoladowej. 
  6. Pozostaw do całkowitego ostygnięcia. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...