niedziela, 31 lipca 2016

Błonnikowa owsianka na soku jabłkowym :)

To chyba, o ile dobrze pamiętam moja pierwsza owsianka zrobiona na soku, dokładnie soku jabłkowym. Bardziej preferowałam te wykonane na mleku roślinnym, ale napiszę Wam, że ta również zadowala :) Nie trzeba jej dosładzać, bo sok sam w sobie jest słodziutki, a przypominam, że nie ma dodatku cukru. Po ugotowaniu owsianka nabiera gęstej i kremowej konsystencji. W smaku jest intensywnie jabłkowa, słodko-kwaśna, kwaśność nie jest tak zdominowana jak słodycz. Ciekawa odmiana dla popularnych owsianek mlecznych :) Próbowaliście już podobną? 


Składniki:
Przygotowanie:
  1. Do garnka wlej wodę, sok jabłkowy i wsyp płatki owsiane. Wszystko dokładnie wymieszaj. Po zagotowaniu zmniejsz ogień i gotuj do momenty uzyskania gęstej konsystencji. 
  2. Pod koniec gotowania dodaj łyżeczkę błonnika i dokładnie wymieszaj. 
  3. Owsiankę wyłóż na talerz i udekoruj dodatkami. 

sobota, 30 lipca 2016

Natureway - naturalnie zdrowo :)

W Natureway, sklepie ze zdrową żywnością i innymi naturalnymi artykułami nie znajdziesz produktów, które w hurtowych ilościach oblegają sklepowe półki typowych marketów. Znajdziesz za to produkty, które odznaczają się wysoka jakością, nieprzeciętnym smakiem i niebanalnym pomysłem. 


Natureway nieprzerwanie poszukuje nowych i interesujących produktów, odwiedzając targi żywności w całym kraju, śledząc zagraniczne trendy czy przeszukując Internet. 

Dostępna w sklepie zdrowa żywność to żywność poprawiająca samopoczucie, korzystnie wpływająca na organizm i oczywiście dobrze smakująca. Dopełnieniem tej kategorii są suplementy i kosmetyki wyprodukowane z naturalnych składników. 

Zespół Natureway tworzą ludzie, których zdrowy styl życia stanowi codzienność! 

Z interesującej i obszernej oferty sklepu otrzymałam produkty, których nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować, a nawet widzieć :D 


Zrobiła na mnie pozytywne pierwsze wrażenie, byłam nią bardzo zafascynowana, tym bardziej, że sama od jakiegoś czasu ograniczam kawę i dążę do jej wyeliminowania z diety, właśnie ze względu na problemy z moim dość wrażliwym żołądkiem. Kawa ta, a dokładnie BRISTO GENTILE Stomach Friendly to włoska kawa typu espresso, będąca połączeniem ziaren Arabici (70%) oraz Robusty (30%). Jakie w ogóle jest jej działanie? Mianowicie, kawę tę mogą spożywać osoby mające problemy z żołądkiem, chorujące na niestrawność czy zgagę, które właśnie przez nieprzyjemne objawy musiały z picia kawy zrezygnować. Jest to jedyna w swoim rodzaju, przygotowana specjalistycznie i profesjonalnie mieszanka ziaren kawy, które przed wypaleniem zostały poddane procesowi odwoskowania, dzięki czemu zawartość wosków zredukowano do 30%! Co równie ważne kawa smakuje po prostu jak kawa, dobrej jakości, z wyselekcjonowanych ziaren, a nawet z pianką :) Czyli mamy gwarancję, że zastosowany proces odwoskowania nie wpływa na smak i aromat kawy. Czyż to nie świetny produkt? :) Ja jestem zachwycona:) Kawę, wg zaleceń należy przygotować w ekspresach ciśnieniowych, przelewowych czy klasycznych tłokowych zaparzarkach. Ja nie jestem w posiadaniu żadnego z powyższych sprzętów, dlatego parzę kawę całkiem normalnie, wsypując porcję do kubka i zalewając gorącą wodą :) Smakuje wybornie nawet bez mleka, gdzie ja pijam zawsze z mlekiem.


HERBATY NATJUN 
Wysokiej jakości herbaty o świetnym składzie, cudownym smaku oraz niesamowitym aromacie. Nie mam kompletnie nic do zarzucenia tym herbatom, mogłabym pisać o nich jedynie w samych superlatywach :) Ponad to mają przepiękne opakowania, a każde zachwyca innym kolorem. Czarnej nie piłam, bo zwyczajnie za nią nie przepadam, ale była przetestowana przez kogo innego i zebrała jak najbardziej pozytywną opinię. "Czar namiętności" oprócz dość ciekawej nazwy posiada także super skład i intensywny smak. I w końcu moje ukochane herbaty zielone, które swym naturalnym i pełnym smakiem kompletnie mnie oczarowały :) 
* Niestety nie ma ich teraz w ofercie sklepu i nie wiem czy się pojawią.


Przeglądając ofertę sklepu Natureway od razu zwróciły na mnie uwagę. Raczej nie pijam gotowych napojów/soków, czasami te "jednodniowe", jednak do tych podeszłam z zaciekawieniem. Podstawowymi składnikami są woda, koncentrat jabłkowy, wyciąg z konopi i sok z cytryny. Taki skład prezentuje się w zielonej butelce, kolejne mają dodatek róży i rokitnika. Dodatki są słabo wyczuwalne, bardziej jabłko gra główną rolę. Jakbym miała porównać smak tych napojów do powszechnie dostępnego produktu, to byłoby to piwo "Karmi" :D I choć nie piłam go już wiele lat to dobrze pamiętam ten smak, który właśnie kojarzy mi się z napojami konopnymi. Na dwóch butelkach jest napisane, że napoje są niegazowane, jednak wszystkie są gazowane. Podsumowując, bardzo dobre, wprowadzające pewną różnorodność do jadłospisu. Składniki pochodzą z upraw ekologicznych, choć znaczka tego certyfikatu nie znalazłam na butelkach. 


Kolejny interesujący produkt, z dodatkiem konopi. Mimo, że surowce użyte do produkcji tego makaronu są naturalnie bezglutenowe - mąka gryczana i konopna to produkt certyfikatu o bezglutenowości nie posiada, czyli jakieś minimalne zanieczyszczenia mogą się pojawić. Mimo to, fakt ten nie ubliża produktowi. Makaron ma ciemnozielony kolor i dość intensywny smak, sam trochę gorzkawy, ale jako dodatek do dania jest bardzo smaczny. Uznany jako produkt wysokobiałkowy, bezjajeczny. 


Osobiście takowych produktów nie potrzebuję, bo błonnika u mnie w diecie nie brakuje, aczkolwiek chciałam zapoznać się bliżej z tego typu produktem, zobaczyć jak się prezentuje i rzecz jasna smakuje. A więc tak, smakuje nie za dobrze :D To znaczy jest zjadliwe, ale takie jakieś bardzo dziwne, mało jabłkowe, jałowe. Jako dodatek do posiłku jak najbardziej może być. Do owsianki, koktajlu, jogurtu może stanowić dobre źródło błonnika u osób, które spożywają go naturalnie w zbyt małych ilościach. Błonnik jabłkowy występuje w postaci proszku, działa odchudzająco i wspomaga proces utrzymania prawidłowej masy ciała. Pomaga zahamować głód, usprawnia perystaltykę jelit, przemianę materii, pomaga w zaparciach, biegunce, oczyszcza organizm z toksyn. Należy pamiętać o dobrym nawodnieniu podczas spożywania tego typu produktów. Zaleca się nie przekraczać 15 g produktu na dobę. 


Muszę się przyznać, że podeszłam trochę sceptycznie do tego produktu, w końcu sok jabłkowy to sok, nic nadzwyczajnego. Jednak trochę się w niego wczytałam i co ważne spróbowałam i od razu zmieniałam zdanie. Sok jest genialny! Nie zawiera dodatku cukru, substancji konserwujących, barwników, aromatów itd. Po prostu 100% jabłek, a dokładnie 4 kg w jednej, 400 ml butelce. Aby przygotować sobie szklankę, pysznego soku jabłkowego wystarczy wmieszać w 200 ml wody 2-3 łyżki tego produktu. I gotowe! Smak jest przepyszny! Naturalny, delikatny, idealnie słodki. 


O jagodach goji pisałam chyba już nie raz, także nie będę się powtarzać. Więcej informacji na ich temat znajdziecie klikając w powyższy link :) Ja od siebie dodam, że są bardzo dobre, miękkie, bardziej słodkie niż kwaskowate. Suszone są na słońcu i nie zawierają żadnych dodatków. 


Co spodobało Wam się najbardziej? Co myślicie o nie drażniącej żołądka kawie, którą ja sama jestem zachwycona? :)

środa, 27 lipca 2016

Naleśniki kukurydziane z warzywami :)

Żebyście wiedzieli ile się nagłowiłam nad tym przepisem, ile razy smażyłam te placki i ile produktów niestety zmarnowałam :( Początkowo miałam zamysł zrobić tortille, wyłącznie z mąki kukurydzianej, jednak później, w praktyce i wiadomościach z Internetu dowiedziałam się, że nie jest możliwe ich wykonanie ze zwykłej mąki kukurydzianej, a potrzeba specjalnej, tzw. "gotowanej". Kolejno, kiedy porzuciłam pierwszy zamysł chciałam zrobić naleśniki wegańskie, ale za nic nie wychodziły, rozwalały się na patelni i tylko jeszcze bardziej mnie to zniechęcało. Kiedy już miałam się poddać postanowiłam, że zrobię zwyczajne naleśniki z użyciem jajek. I tu wszystko poszło po mojej myśli :) Jajka zaradziły wszystkiemu i naleśniki bez żadnych problemów się usmażyły. Do naleśników dodałam czarną komosę ryżową i warzywa, które akurat miałam dostępne pod ręką. Wyszło smacznie, różnorodnie i ciekawie. I choć trochę czasu minęło zanim mój obiad był gotowy to takie doświadczenia kuchenne na pewno wyjdą mi "na zdrowie" i przydadzą się na przyszłość :)


Składniki na naleśniki (4 szt.)
Składniki na farsz:
  • quinoa czarna (Biogo)
  • papryka zielona
  • pomidorki koktajlowe 
  • miks sałat 
  • ziarna słonecznika 
Przygotowanie:
  1. Składniki na naleśniki przełóż do miski i dokładnie wymieszaj. Na patelni rozgrzej olej i wlej porcję ciasta. Smaż naleśniki z dwóch stron. 
  2. Quinoę ugotuj wg instrukcji na opakowaniu. 
  3. Ugotowaną zawiń z pokrojonymi warzywami i sałatą w naleśnik. Możesz dodać również ulubiony sos, przyprawy itp. 

wtorek, 26 lipca 2016

Mrożona kawa kokosowa :)

Miłośnicy kawy i kokosa pokochają ten napój. Niesamowicie orzeźwia, ochładza i do tego przepysznie smakuje! Słodkie kawowo-kokosowe szaleństwo :) Kawa nie jest aż tak intensywnie wyczuwalna, za to kokos już tak, w końcu mamy tu użytą zarówno wodę jak i mleczko kokosowe. Na wierzchu dodatkowo ułożyłam puszysty i kremowy kleks z gęstej części mleczka kokosowego. 


Składniki:
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
  • 30 ml wrzątku 
  • 250 ml wody kokosowej (Riri)
  • 3 łyżki gęstego mleczka kokosowego 
  • 2 kostki lodu 
  • opcjonalnie coś do posłodzenia 
Przygotowanie:
  1. Kawę zalej 30 ml wrzątku. Odczekaj aż wystygnie.
  2. Następnie przelej do miksera, dodaj wodę kokosową, kostki lodu, 2 łyżki mleczka kokosowego oraz jakiś słodzik, jeżeli preferujesz napój bardziej słodki. Miksuj chwilę. 
  3. Następnie przez sitko przelej do szklanki. Dlatego przez sitko, ponieważ podczas miksowania powstaje piana, które nie koniecznie wygląda zachęcająco, jeżeli chcesz możesz także jej użyć, wówczas będzie to taka jakby kokosowa pianka. 
  4. Do przecedzonej kawy dodaj 1-2 kostki lodu oraz na wierzchu połóż pozostałą łyżkę gęstego mleczka kokosowego. Możesz oprószyć delikatnie kawą. 

poniedziałek, 25 lipca 2016

Woda kokosowa RiRi :)

Riri Aqua zajmuje się produkcją, sprzedażą, a także dystrybucją naturalnych wód kokosowych. Do powstania obecnie dostępnego produktu potrzeba było wiele zaangażowania oraz wiele przeprowadzonych badań i testów, aby uzyskać odpowiedni smak i najwyższą jakość. 


Woda kokosowa Riri dostępna jest w 250 ml szklanych buteleczkach. Niezwykle estetycznych i poręcznych. A do butelki woda trafia prosto z ekologicznych plantacji orzechów kokosowych z Azji Południowo-Wschodniej. Orzechy są młode, zielone, mające ok. 5 miesięcy, wtedy to osiągają optymalne właściwości odżywcze. 

Woda kokosowa Riri nie zawiera konserwantów, koncentratów, ani innych sztucznych dodatków. Nie posiada tłuszczu, ani dodatku cukru, a węglowodany stanowią 6,5 g na 100 ml. Ma około 40% mniej kalorii niż zwykłe napoje sportowe. 


WŁAŚCIWOŚCI WODY KOKOSOWEJ 
Elektrolity, takie jak: jony potasu, wapnia, sodu, magnezu i fosforu, w które bogata jest woda kokosowa niezwykle skutecznie wspomagają proces nawadniania organizmu oraz odgrywają znaczącą rolę w funkcjonowaniu nerwów, serca i mięśni

Zalety wody kokosowej
naturalnie wzmacnia układ odpornościowy
zawiera substancje przeciwdziałające zmęczeniu
przyspiesza metabolizm i wspomaga odchudzanie
poprawia krążenie
usuwa toksyny i zwalcza wirusy
przeciwdziała stresowi
przywraca właściwy odczyn pH organizmu
naturalnie nawadnia
rozjaśnia cerę
pomaga leczyć kaca 
idealna w trakcie wysiłku lub tuż po nim
bomba witaminowa 
dodaje energii
poprawia samopoczucie 
niska kwasowość 


WARTOŚCI ODŻYWCZE (w 100 ml)
energia: 26 kcal
węglowodany: 6,5 g
białko: 0 g
tłuszcze: 0 g
potas:100 mg
sód: 40 mg
magnez: 8 mg

SMAK i MOJA OCENA 
Po otwarciu buteleczki unosi się przecudowny słodko-kokosowy zapach. Woda ma przejrzystą leciutko mętną barwę. W smaku jest bardzo słodka, jak dla mnie nawet za bardzo, mimo tego, że w składzie nie znajdziemy nic innego jak tylko wodę kokosową, bez dodatku cukru czy innych substancji słodzących. Słodkość miesza się z kokosowym smakiem i powstaje coś niesamowicie pysznego :) Piłam już kilka wód kokosowych i nigdy nie były takie słodkie. Pewnie jest to wynikiem dodatku kwasu askorbinowego pełniącego rolę przeciwutleniacza i znacząco zmniejszającego słodycz wód kokosowych. W Riri dodatku przeciwutleniacza nie znajdziemy. Podsumowując, woda jest bardzo pyszna, smaczna, a schłodzona jeszcze lepsza :) Ponad to świetnie orzeźwia! Duży plus za to, że znajduje się w szklanych, poręcznych buteleczkach i odpowiedniej wielkości 250 ml. 


Wodę kokosową Riri można kupić TUTAJ

niedziela, 24 lipca 2016

Placuszki z białą czekoladą bez cukru :)

Dawno nie robiłam śniadaniowych placuszków, a że byłam w posiadaniu bezcukrowych czekolad postanowiłam jakoś to połączyć. I tak szybko i sprawnie przygotowałam placuszki owsiane z dodatkiem białej czekolady. Bardzo smaczne i pożywne śniadanie z akcentem czekoladowej słodyczy :) Wspominałam, że nie znajdziesz tu ani grama cukru? :D

Składniki:
  • 40 g mąki owsianej
  • 10 g otrębów owsianych
  • 5 g nasion chia
  • 1 łyżka erytrolu lub innego słodzidła
  • 1 jajko
  • 50 ml mleka sojowego/krowiego
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 kostki białej czekolady bez cukru (Mercatare)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
Przygotowanie:
  1. Czekoladę pokrój na mniejsze kostki. Wymieszaj za pomocą łyżki z pozostałymi składnikami.
  2. Na patelni rozgrzej olej kokosowy, wylej porcję ciasta i smaż z każdego placka z dwóch stron. 
  3. Podawaj z ulubionymi dodatkami. 

sobota, 23 lipca 2016

Czekolady bez cukru :)

Czy czekolada może być bez cukru? Jak się okazuje TAK! :) Cukier jest zastępowany dietetycznymi substancjami słodzącymi, niekiedy bezkalorycznymi takimi jak: stewia, ksylitol, erytrol i maltitol. Firmą zajmującą się sprzedażą takich bezcukrowych wyrobów czekoladowych jest Mercatare. W ofercie marki znajdują się produkty naturalne i ekologiczne, rekomendowane dla diabetyków jak i osób będących na diecie bezglutenowej. Oprócz czekolad znajdziecie także inne pyszne smakołyki, a także organiczne herbaty, których krótką recenzje znajdziecie na samym dole tego wpisu. 


Czekolady z ksylitolem "Xucker"

Czekolada mleczna z ksylitolem, solą i karmelem bez dodatku cukru
Nie będę ukrywać, że sięgnęłam po nią jako pierwszą ze wszystkich otrzymanych. Najbardziej mnie zainteresowała, a połączenie karmelu z solą było niezwykle przekonujące :) Czekolada mnie nie zawiodła, bo jest przepyszna. Intensywnie czuć karmel i mleczność czekolady, której zawartość kakao wynosi 42%. Podczas gryzienia czujesz chrupiące kryształki soli, które delikatnie wkomponowują się w całość. Czekolada szybko się rozpuszcza, ma jakby kremową konsystencję. Łatwo się łamie, nie zauważyłam charakterystycznego trzasku. Pięknie pachnie karmelem. Kompletnie nie czuć, że pozbawiona została cukru, który zastąpiono ksylitolem.

Czekolada gorzka 75% kakao z ksylitolem bez dodatku cukru
 Co zauważyłam na samym początku jej testów to to, że podczas łamania słychać ten charakterystyczny trzask :) Czekolada jest bardzo dobra, mocno kakaowa, gorzka, czyli taka jaka powinna być, słodycz dobrze wyważona. Czekolada zamiast cukru posiada ksylitol, który w tym przypadku powoduje lekki efekt chłodzący w ustach, bardzo przyjemny.

Czekolady ze stewią "Torras" 

Czekolada gorzka z orzechami laskowymi bez dodatku cukru
Ta tabliczki czekolady jest największa wśród wszystkich dzisiaj przeze mnie prezentowanych, bowiem waży 125 g i składa się z dużych 10 kostek. Słodzona jest stewią z mieszanką erytrolu, a raczej na odwrót, bo erytrolu jest o wielokroć więcej. Jeszcze przed spróbowaniem zachwyciła mnie z dwóch powodów - jest gorzka i z orzechami. Szkoda, że po skosztowaniu moje "zachwyty" odeszły w zapomnienie. Czekolada ma trochę dziwny smak, drażniący gardło. Konsystencja po ugryzieniu też nie zadowala. Na plus ilość orzechów, bo na prawdę jest ich sporo i przyjemnie chrupią. Dla mnie zbyt słodka i na pewno nie nazwałabym jej gorzką. Podsumowując, nie jest najgorsza, ale ja sama na pewno jej nie kupię, bo tak pisałam wcześniej smakiem mnie nie zadowoliła.

Czekolada mleczna ze stewią bez dodatku cukru 
Podobnie jak jej poprzedniczka słodzona jest erytrolem ze stewią, ale co dziwne erytrolu jest o połowę mniej niż we wspomnianej wyżej gorzkiej. Ma przyjemny, mleczny smak i tą charakterystyczną słodycz drażniącą gardło, choć tu nie jest ona tak intensywna. Czekolada ma lepszą konsystencję.  Po ugryzieniu rozpuszcza się w ustach. Jest na prawdę bardzo smaczna. Byłam miło zaskoczona, bo myślałam, że i w ty przypadku zostanę zawiedziona. Tak się zastanawiam, że może to użyty erytrol działa na moje gardło w ten sposób? Sama stosuję tę substancję słodzącą i nie odczuwałam takich skutków, jednak w czekoladzie już tak, być może użyto go w za dużych ilościach.





Czekolady ze stewią "Trapa" 

Czekolada mleczna ze stewią bez dodatku cukru 
Nie przepadam za mlecznymi czekoladami, ale ta była na prawdę bardzo dobra. Od razu co zauważyłam to intensywny, mleczny zapach zaraz po otwarciu opakowania. W smaku czuć mocną słodkość, może nawet troszkę za mocną, także można potwierdzić, że stewia ma potężną moc słodyczy :D Kostki czekolady są nieco cieńsze, ponieważ sama czekolada waży 75 g, a nie jak to jest standardowo 100 g. Przyjemnie rozpuszcza się w ustach, a zamiana cukru na substancję bezcukrową (maltitol + stewia) nie jest wyczuwalna.

Czekolada biała ze stewią bez dodatku cukru 
Czekolada jest przepyszna! Nie jadam białych czekolad prawie w ogóle, wręcz bardzo bardzo rzadko, może zjadłam kilka w ciągu całego życia :D Ale trzeba przyznać, że ta jest bardzo dobra. Zamiast cukru znajdziemy maltitol ze stewią, których zapewniam nie rozróżnisz od cukru. Czekolada jest słodziutka, twardawa podczas ugryzienia i przemile rozpuszczająca się w ustach.

Czekolada gorzka 80% kakao ze stewią bez dodatku cukru 
Ta czekolada zaskoczyła mnie swoim mlecznym zapachem, a przecież jest gorzka :) Jest bardziej słodsza, od tej z 75% kakao, mimo wszystko nie jest przesłodzona. Bardzo smaczna. Ponowne zastąpienie cukru maltitolem ze stewią nie spowodowało przykrych odczuć smakowych, wręcz przeciwnie - nie odczułam kompletnie tej zamiany.


Herbaty organiczne "Health&Heather" 
Każde pudełeczko zwiera 20 saszetek herbat, a te z osobna zapakowane zostały w pojedyncze papierowe kopertki. Herbaty są certyfikowane jako ekologiczne. Mają delikatny, naturalny smak i aromat. W każdej z nich coś mnie zaintrygowało - w jednej dodatek matcha, a w drugiej miodu Manuka. Mimo, że składniki te nie były intensywnie wyczuwalne herbatki uważam za pyszne, o wysokiej jakości i bardzo dobrym smaku. 

Herbata Imperial Matcha Green Tea 
Herbata stanowi mieszankę różnych herbat zielonych, a są nimi: chińska Sencha, indyjska oraz japońska Matcha. 

Zielona herbata z naturalnym aromatem miodu Manuka, który stanowi tu 7%. 

Na którą z prezentowanych czekolad byście się skusili? A może już próbowaliście którąś z nich? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...