środa, 31 sierpnia 2016

Surowe batoniki proteinowe :)

Kolejna porcja zdrowych batonów od Bombus Natural Energy. Pierwszy wpis na temat podobnych, choć nieco innych batoników tej firmy znajdziesz TUTAJ. Batoniki Raw Protein są:
bez konserwantów
bez glutenu
bez dodatku cukru
bez laktozy
wegańskie
wykonane bez obróbki cieplnej
zrobione  z produktów czysto naturalnych 
bogate w błonnik, witaminy i składniki odżywcze
źródłem zdrowego białka i energii
Batony Raw Protein zostały wzbogacone o białko ryżowe, dzięki czemu zawierają więcej białka niż wcześniej opisywane Raw Energy czy także inne owocowo-orzechowe batony tego typu. Białko ryżowe trawi się wolniej niż serwatka i białko jaj, zawiera przy tym wszystkie niezbędne aminokwasy niezbędne dla regeneracji mięśni. 


RAW PROTEIN COCOA BEANS
DAKTYLE (60%) * BIAŁKO RYŻOWE (22%) * ZIARNO KAKAOWCA (9%) * KAKAO (9%)
Kakaowy batonik z dodatkiem ziaren kakao. Jest raczej bezwonny lub aromat ten jest bardzo subtelny. Po ugryzieniu można zauważyć jakby dwie warstwy, które mimo wszystko stanowią całość. Baton jest mało słodki, na prawdę dość słabo wyczuwalna jest słodycz, która całkowicie odbiega od większości przesłodkich batoników tego typu. Batonik jest nieco suchy, intensywnie kakaowy, wręcz z delikatnym posmakiem goryczki. Jednak kiedy już przełknie się kęsa, to w ustach pozostaje przyjemna, słodka nuta daktylowa. Dość mocno czuć dodatek ziaren kakao. I jeżeli próbowaliście ziarna kakaowca to możecie sobie wyobrazić smak tego batonika, bo właśnie smakiem przypomina ten produkt. Ogólnie batonik jest bardzo dobry. Słodycz jak najbardziej mi odpowiada, choć popracowałabym nad jego strukturą, którą jest trochę "sucha".



RAW PROTEIN PEANUT BUTTER
DAKTYLE (50%) * ORZESZKI ZIEMNE (34,9) * BIAŁKO RYŻOWE (15%) * SÓL (0,1%)
Batonik o smaku masła orzechowego. Jeden z najbardziej przeze mnie wyczekiwanych do spróbowania. Orzeszki ziemne są zarówno widoczne i jak i wyczuwalne, czyli można stwierdzić, że ich ilość nie została pożałowana :D Ma przyjemną kremową konsystencję. Jest wyraźnie tłustszy od pozostałych, właśnie za sprawą obecności orzechów. Kawałki orzeszków są bardzo malutkie, dlatego nie czuć za bardzo jak chrupią podczas gryzienia. Batonik jest słodki, ale taki w sam raz. Bardzo dobry, na pewno do ponownego kupienia. Jedna sztuka dostarcza nieco ponad 10 g białka!


RAW PROTEIN BANANA 
DAKTYLE (40%) * BANAN (25%) * BIAŁKO RYŻOWE (23%) * KOKOS (12%)
Bananowy batonik z dodatkiem kokosa. Zapach jest subtelnie bananowy. Batonik ma mięciutką konsystencję, chyba najbardziej delikatną z powyższych. Jest idealnie słodki, z dość wyczuwalnym posmakiem banana. Podczas gryzienia czuć obecne wiórki kokosowe, których się obawiałam (z wiadomych względów, więcej TUTAJ), jednak nie wpłynęły one negatywnie na smak batona, nawet nie było ich czuć smakowo, a jedynie tyle, że po prostu były. Batonik ogólnie jest bardzo pyszny, z pewnością sięgnę po niego nie jednokrotnie :)


Podsumowując, wszystkie powyższe batoniki bardzo mi smakowały i z czystym sumieniem mogłabym je polecić. Nawet nie potrafię wskazać, który najbardziej podbił moje kubki smakowe, bo tak jak pisałam wcześniej każdy był wyjątkowy. 

Batony Raw Protein dostępne są także w Polsce. Możecie je znaleźć np. w sklepach ze zdrową żywnością.  

Zapraszam do śledzenia mnie na INSTAGRAMIE oraz FACEBOOKU

wtorek, 30 sierpnia 2016

Dietetyczne lody malinowe - tylko dwa składniki :)

Dostęp do świeżutkich malin, prosto z ogródka zmobilizował mnie do zrobienia lodów malinowych. Na ich przygotowanie potrzebujesz jedynie dwóch składników - malin oraz mrożonych bananów. Te drugie nadają kremowej konsystencji i intensywnej słodyczy. Lody są pyszne! I mimo tego, że malin jest stosunkowo mniej niż bananów to zdecydowanie one zdominowały tutaj smakiem. Prosto, smacznie i zdrowo :) A Wy robicie lody z mrożonych bananów? 


Składniki:
  • 2 mrożone banany (lekko rozmrożone) 
  • garść świeżych malin 
Przygotowanie:
Wszystkie składniki przełóż do kielicha NutriBullet i zmiksuj na gładką konsystencje. 

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Smoothie nawadniające :)

Właściwości nawadniające tego koktajlu płyną z wody kokosowej, która stanowi jego główny składnik. Woda kokosowa nawadnia dobrze i szybko, ponad to uzupełnia utracone podczas wysiłku elektrolity. Głównym, dominującym smakiem jest wanilia, zieleniny nie czuć prawie wcale. Smoothie należy wypić zaraz po przygotowaniu, ponieważ szybko się rozwarstwia. 


Składniki:
Przygotowanie:
  1. Wszystkie składniki zmiksuj na gładką, jednolitą masę. Wypij od razu po przygotowaniu. 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Powidła śliwkowe - bez cukru, 100% owoców :)

Przepis na te powidła znalazłam na jednej z kartek kalendarza. I teraz cieszę się, że wtedy postawiłam na swoje i wybrałam kalendarz o tematyce zdrowia, gotowania, porad itp. niż np. o ogrodnictwie :D Wracając do przepisu - jest to świetny pomysł na przygotowanie domowych powideł śliwkowych bez użycia cukru czy substancji zagęszczających. Cała tajemnica tkwi w długotrwałym gotowania i stygnięciu masy śliwkowej, która po kilku dniach takiego procesu naturalnie robi się gęsta :) Powidła mają słodki smak, ale z nutką kwaśności, czyli tak jak lubię. Jeżeli Wasze śliwki będą na prawdę mało słodkie i kwaśne możecie dosłodzić powidła według upodobań :) Powidła mają świetną konsystencje, która jeszcze bardziej gęstsza staje się po wstawieniu do lodówki. 


Składniki:
  • dowolna ilość śliwek 
Przygotowanie:
  1. Śliwki należy dokładnie umyć i oczywiście pozbyć się tych, które są robaczywe. Nie musisz usuwać z nich pestek, a jedynie wykonaj nacięcie umożliwiające sprawdzenie czy śliwka jest dobra, czy może zadomowił się w niej robak :) 
  2. Teraz wszystkie śliwki przełóż do garnka i wlej mało wody, dosłownie odrobinkę. 
  3. Śliwki gotuj do momentu, kiedy się rozpadną. Takie należy przetrzeć na masywnym durszlaku pocierając drewnianą łyżką, tak żeby przepuścić tylko mus, a w durszlaku pozostawić skórki i pestki. 
  4. Czysty mus ponownie zagotuj i gotuj na małym ogniu 45 minut, bardzo często mieszając, do samego spodu. Pozostaw do całkowitego wystygnięcia. Proces powtarzaj przez 3-4 kolejne dni gotując mus raz dziennie lub dwa razy w ciągu dnia - rano i wieczorem. Ważne jest, aby przed ponownym zagotowaniem mus był całkowicie zimny! 
  5. Odpowiednio gęsty mus zagotowuj ostatni raz i gorący przelej do oczyszczonych słoiczków, mocno zakręć i ustaw do górny dnem, do ostygnięcia. 

sobota, 27 sierpnia 2016

Smoothie kremowa malina :)

Mój pierwszy koktajl przygotowany z NutriBullet. I wiecie co? Wyszedł genialny! Przepyszny! Kremowa, puszysta konsystencja. Cudowny smak. Naturalna, wyważona słodycz. Mnóstwo zdrowotnych właściwości odżywczych. Idealna gładkość struktury, bez żadnych kawałeczków dodanych składników! Nawet po orzechach nie ma śladu! I jak tu nie lubić koktajlów? :) 


Składniki:
  • 1 banan
  • 1/2 szklanki malin 
  • 1 mała garść orzechów nerkowca
  • 1 łyżeczka proszku maca
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego orzechowego lub wody
Przygotowanie:
Wszystkie składniki przełóż do Nutribullet i miksuj do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji, jest to ok. 30 sekund.


Więcej o NutriBullet przeczytasz TUTAJ :) 

piątek, 26 sierpnia 2016

Zmień swoje odżywianie na lepsze z NutriBullet :)

NutriBullet był mi wcześniej dobrze znany, choć z tą różnicą, że nie pod względem praktycznym, a teoretycznym. Wielokrotnie spotykałam go na zagranicznych blogach, YouTubie i z ogromną fascynacją spoglądałam na jego możliwości. I nie będę ukrywać, że zawsze chciałam mieć go w swojej kuchni :) 
Dopiero niedawno dowiedziałam się, że te urządzenie w bardzo prosty i bezpieczny sposób można zakupić także u nas w kraju, od Oficjalnego Polskiego Dystrybutora! I właśnie dzięki współpracy z NurriBullet mogę Wam dzisiaj przedstawić ten niesamowity niezbędnik, potrzebny w kuchni każdej osoby dbającej o zdrowe odżywianie :) 


CZYM JEST NUTRIBULLET
NutriBullet jest pewnego rodzaju blenderem/mikserem/mieszaczem/robotem kuchennym. Jednak pisząc dokładnie jest to pierwszy na świecie ekstraktor składników odżywczych. Z jego pomocą w szybki sposób przygotujesz pyszne i co najważniejsze bardzo zdrowe posiłki, takie jak: smoothie, koktajle, pasty, lody, zupy krem. Pomoże w upieczeniu naleśników, placków, ciasta, chleba. NutriBullet nie ma sobie równych! Jego obecność sprawi, że Twoje dotychczasowe żywienie może ulec diametralnej zmianie! Na lepsze! :)

CZYM JEST EKSTRAKCJA 
Ekstrakcja to proces wyodrębniania wartości odżywczych z owoców, warzyw, orzechów, nasion oraz innych produktów spożywczych. Ostrza ekstrakcyjne rozbijają produkty na cząstki, które są najlepiej przyswajane przez organizm. Pracują one w oparciu o działanie cyklonowe, dzięki czemu rozbijają strukturę twardych łodyg, ziaren i włókien, aby uwolnić zawarte w nich witaminy i minerały. Taka postać nasion, włókien, miąższu i skórek owoców oraz warzyw jest lekkostrawna i najlepiej przyswajalna przez organizm.
Ekstrakcja zapewnia najwyższą jakość składników odżywczych, możliwych do uzyskania z produktów, które jemy na co dzień.

ZAKUP NUTRIBULLET
Kupienie NutriBullet nigdy nie było prostsze! Wystarczy wejść na stronę nutribullet.pl i wybrać swój preferowany model. Aktualnie na stronie znajdziesz 4 modele tego urządzenia, jednakże z czasem oferta poszerzy się i pojawią się nowe warianty! Dodatkowo w sklepie dostępne są przydatne akcesoria do NutriBullet, jak np. specjalne ostrze do mielenia czy małe kielichy, a także NutriBlasty. Jeżeli planujecie kupić NutriBullet to polecam Wam właśnie ten sklep! Jest to Oficjalny Polski Dystrybutor, dzięki czemu macie 100% pewność, że otrzymacie sprzęt oryginalny, bez żadnych naruszeń, sprawny i co ważne nie podrobiony! Jest to bardzo istotne, ponieważ w dzisiejszych czasach łatwo można ulec reklamom, zaniżonym cenom i niespodziewanie kupić coś, co nie jest zgodne z naszymi oczekiwaniami. NutriBullet można także zakupić w ratach! 

JAK WYGLĄDAŁA PACZKA
NutriBullet otrzymałam już na drugi dzień od dnia wysłania. Był bardzo dobrze zapakowany i zabezpieczony, co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. 


JAKI MODEL OTRZYMAŁAM
Do testów otrzymałam model, który na rynku pojawił się jako pierwszy i który jest najbardziej popularny. Możecie znaleźć go TUTAJ. Jest to NutriBullet o mocy 600 W, składający się z 5 elementów, których opis znajdziecie poniżej. 


1. NAKŁADKA Z OSTRZAMI EKSTRAKCYJNYMI
Jak można zobaczyć na poniższym zdjęciu element ten składa się z 6 ostrzy, ułożonych jakby w dwóch warstwach. Na dole znajdują się dwa bardzo ostre noże, natomiast u góry cztery mniej zaostrzone. Taki układ, działający cyklonowo rozbija miąższ, skórki, pestki i łodygi roślin na maleńkie cząsteczki nadające się do wypicia i uwalniające spektrum składników w nich zawartych. 


2. KIELICH 
W podstawowym zestawie znajduje się wysoki, 0,7 litrowy kielich. Wykonany jest z mocnego tworzywa. Nie jest to szkło, a wytrzymały plastik. Po jakimś czasie użytkowania widać bardzo subtelne i delikatne zarysowania wewnątrz kielicha, jednakże nie są one bardzo widoczne, bo trzeba się dobrze przyjrzeć i tak na prawdę w niczym nie przeszkadzają. 


3. PODSTAWA Z WYSOKOOBROTOWYM SILNIKIEM 
Silnik posiada 600 W mocy. Wykonany z wysokiej jakości tworzywa sztucznego i stali nierdzewnej. Jeżeli chodzi o ciężkość urządzenia, to mogłabym powiedzieć, że jest umiarkowana. Nie jest leciutki, aczkolwiek taki nawet nie powinien być, bo urządzenie wibrowałoby po powierzchni podczas pracy, ale nie jest też ciężki, waży ok. 2 kg. Zrobiony bardzo praktycznie, o dobrych wymiarach, dzięki czemu zajmuje nie wiele miejsca. Średnica podstawy wynosi 13,5 cm, natomiast wysokość (bez kielicha) 20 cm. Podstawa usadzona jest na 4 małych nóżkach. 


4. INSTRUKCJA OBSŁUGI
W zestawie otrzymujesz polską instrukcję obsługi. Wydanie jest bardzo estetyczne, barwne, zawierające wszystkie niezbędne informacje potrzebne do zyskania umiejętności koniecznych do obsługi NutriBullet. Dodatkowo książeczka ta, zawierająca aż 160 stron to nie tylko instrukcja obsługi, ale także szeroka gama przeróżnych, zdrowych przepisów, które możesz przygotować z NutriBullet. 


5. KIESZONKOWY DIETETYK 
Ten element otrzymałam w języku angielskim. Jest to mini poradnik żywieniowy, zawierający zbiór najważniejszych informacji o składnikach, które można wykorzystywać do stworzenia smoothie w NutriBullet. Są tu wiadomości o składnikach odżywczych owoców, orzechów, zieleniny, a także uwagi pomagające w dobrym zakupie tychże produktów. 


Ponad to, poza zestawem NutriBullet otrzymałam także dwie inne rzeczy, książkę z przepisami, a także NutriBlast. Więcej poniżej.

Dokładny tytuł tego wydania to "101 przepisów na zdrowe i szczęśliwe dni". Jest to książka ukazująca pomysły na różne zdrowe przepisy z użyciem NutriBullet. Bardzo spodobało mi się wydanie tej książki, jest niezwykle barwna, przejrzysta, czytelna. Przepisy są różnorodne, ciekawe, łatwe do przygotowania. Dodatkowo każdy został opatrzony zdjęciem. Świetny dodatek do NutiBullet! 


To mix superfood'sów, który dodajesz do swoich koktajlów i smoothie tym samym wzbogacając je o odżywcze składniki. Na stronie sklepu dostępne są trzy warianty smakowe. Ja zdecydowałam się na NutriBlast SuperBoost, który w swoim składzie posiada białko konopi (40%), kakao (40%), jagody goji (10%) oraz proszek maca (10%). Wszystkie składniki tworzą super odżywczą mieszankę wysokiej jakości składników, organicznych, bez glutenu. NutriBlast dostarczy Twojemu organizmowi porządną dawkę witamin, antyoksydantów, błonnika i białka roślinnego. 


MOJA OCENA PO TYGODNIU TESTOWANIA NUTRIBULLET
Jestem w 100% zadowolona z NutriBullet! Urządzenie jest świetne! Z czystym sumieniem mogę je polecić każdemu! Praca z NutriBullet jest po prostu przyjemnością. 

Bardzo łatwy w obsłudze, wystarczy jedynie napełnić kielich wybranymi składnikami, przykręcić nasadkę z ostrzami i nałożyć na podstawę silnika, a następnie wcisnąć i przekręcić, aby uruchomić silnik. Teraz tylko obserwujesz cały proces ekstrakcji i pilnujesz konsystencji. Smoothie jest gotowe w kilkanaście sekund! Najczęściej po połowie minuty możesz już cieszyć się pysznym i zdrowym napojem. Niektóre składniki, jak np. jarmuż wymaga zwiększenia czasu ekstrakcji do ok. 1 minuty. Ale to wciąż tak niewiele! NutriBullet tnie wszystkie składniki na maluteńkie mikroelementy, dzięki temu przygotowane koktajle, smoothie, pasty, zupy itp. mają gładką, kremową konsystencje. Dania są przepyszne, a smoothie niezwykle puszyste. Radość z użytkowania i pyszny efekt końcowy sprawiają, że po prostu musisz przygotować sobie każdego dnia odżywczy napój :) Ja odkąd jestem w posiadaniu NutriBullet codziennie pije zielone, owocowe koktajle :) Może wspomnę jeszcze o głośności urządzenia. Na pewno nie przygotujesz smoothie w 100% ciszy i chyba żadne urządzenie tego nie gwarantuje. NutriBullet nie jest aż nadto głośny, ale cichy także nie. Mimo to głośność jest jak najbardziej do przyjęcia i nie powoduje żadnych przykrych dolegliwości, w postaci bólu głowy itp. :) To moje najcichsze urządzenie wśród innych blenderów i mikserów, które posiadam.


Dlaczego pokochasz NutriBullet?
· Rozdrabnia, rozkłada żywność i uwalnia korzystne składniki odżywcze na poziomie
komórkowym
· Otwiera nasiona, przecina łodygi i przenika przez twardą skórę, aby dotrzeć do ukrytych
właściwości odżywczych
· Miażdży, sieka i mieli
· Zmniejsza czas spędzony w kuchni - potrzebujesz maksymalnie 30 sekund na zmielenie
wszystkiego
· Ma moc 600 W
· Posiada opatentowane ekstrakcyjne ostrza z 6 nożami
· Konstrukcja wykonana bez związku BPA
· Nie brudzi
· Łatwy do czyszczenia
· Mały i kompaktowy - pasuje do każdego blatu kuchennego

Nutribullet pozwoli na:
· odblokowanie kopalni cynku i magnezu w środku nasion arbuza,
· wydobycie kwasu Omega 3, białka i przeciwutleniaczy zawartych w nasionach jeżyn,
· ekstrakcję substancji odżywczych zawartych w brokułach lub kapuście, które są skuteczne w
walce z nowotworami.
Wszystko to nie może być wydobyte przez samo żucie pokarmu!

Nutriblast zmieni Twoje życie od zaraz
 Opóźni efekty starzenia 
Zwiększy odporność
Poprawi metabolizm
Złagodzi stany zapalne
Obniży poziom cholesterolu
Przywróci równowagę hormonalną
Ustabilizuje ciśnienie
Zapewni zdrową i skuteczną dietę
Pomoże w schudnięciu


Wpis wyszedł dość długi, ale chciałam zawrzeć w nim wszystko co najistotniejsze o NutriBullet. Mam nadzieję, że moja recenzja pomoże Wam w podjęciu decyzji o zakupie NutriBullet. Wierzę, że Was zainteresowałam i choć trochę wzbudziłam ciekawość na temat tego urządzenia. 

W najbliższym czasie pojawi się mnóstwo zdrowych i pysznych przepisów na smoothie i inne posiłki przygotowane właśnie z pomocą NutriBullet. 

A może jesteście w posiadaniu NutriBullet? Jeżeli tak to napiszcie jak Wam się sprawuje. Jeżeli jeszcze go nie macie to czy chcielibyście, aby znalazł się w Waszej kuchni?   


wtorek, 23 sierpnia 2016

Bezglutenowe chleby Incola :)

Nadszedł czas na podsumowanie moich testów dotyczących bezglutenowych chlebów Incola. Trochę mi zajęło zanim zjadłam je wszystkie, bo niestety nikt mi nie pomagał w ich konsumpcji :) Początkowo pisałam opinie osobno, pod każdym rodzajem pieczywa, jednak niedługo po tym stwierdziłam, że raczej nie ma sensu dalej pisać w ten sposób, bo po prostu wiele informacji, określeń, słów się zwyczajnie powtarzało. Dlatego postanowiłam napisać jedną, w miarę krótką i zwięzłą notkę o moich odczuciach i wspomnieć, który chleb smakował mi najbardziej, który najmniej, co mi się nie podobało itp. Zainteresowanych odsyłam na sam dół. Poniżej możecie przejrzeć zdjęcia wszystkich wariantów smakowych chlebów, niestety niekiedy brakuje jakieś fotografii, bo testowałam owe chleby na przestrzeni 2-3 miesięcy, dlatego gdzie nie gdzie można spotkać jakąś lukę, spowodowaną tym, że niektóre zdjęcia po prostu mi gdzieś wsiąkły :D  Mimo wszystko każdy chleb został sfotografowany, jeden bardziej obszernie, drugi mniej :) Na końcu znajduje się jeszcze dodatkowo recenzja bezglutenowych chlebów chrupkich Incola.

CHLEBY "ŚWIEŻE" 








OCENA: Gdybym miała tak ogólnie napisać czy chleby mi smakowały, to moja odpowiedź brzmiałaby tak. Choć niektóre były lepsze, a niektóre gorsze. Mimo to wszystkie były smaczne i zjadliwe. Zacznę może od składów, ponieważ zawsze na samym początku zwracam uwagę właśnie na ten aspekt. I tak, składy nie do końca mi odpowiadały. Chleby świeże można podzielić jakby na trzy grupy - świeże, rustykalne i bułki. Świeże chleby miały składy "najlepsze" z pośród wszystkich, choć niekoniecznie dobre. Nie podobała mi się zawartość cukru występująca pod dwoma postaciami - cukier i melasa trzcinowa. Można też było znaleźć dodatkowe substancje służące zagęszczeniu i nawilżeniu :( Mimo tych minusów chleby były dobre, a najbardziej smakował mi ten z ziarnami. Co trzeba zaznaczyć, to to że właśnie te trzy pierwsze chleby nie zawierają dodatku mleka! Chleby rustykalne smakowały mi najmniej. Powodem była zbyt duża obecność cukru, co spowodowało, że chleby zamiast być pieczywem wytrawnym stały się słodkim wypiekiem. Oprócz cukru i melasy trzcinowej doszedł nieszczęsny syrop glukozowy :( Ponad to w składzie pojawiło się mleko w proszku, choć nie ono jest najgorsze, skład wzbogaciły także substancje zagęszczające, nawilżające i spulchniające oraz emulgatory. Także nic dobrego, dlatego też smak nie zachwycał. "Ciabatta" składem także nie zadowoliła - cukier, glukoza, zagęszczacze, emulgatory i spulchniacze. Choć była smaczna, to nie mogę powiedzieć o niej nic dobrego :( Wszystkie chleby miały dobrą strukturę, puszystą, niekiedy zdarzało się, że chleb się łamał i kruszył. Wszystkie były zjadliwe, choć jedzone same dawały odczuć, że nie są "prawdziwym" pieczywem. Jednak, kiedy spożywałam je z dodatkami ten posmak znikał i przygotowane kanapki jadło się całkiem normalnie jak przy chlebach glutenowych
Podsumowując, sama nie kupię tego typu pieczywa. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie upieczenie własnego, domowego pieczywa bezglutenowego niż wydawanie nie małych pieniędzy na takie produkty. Wiadomo, że nie zawsze jest czas, chęci czy nawet umiejętności do własnych wypieków i czasami trzeba sięgnąć po gotowce, co jednak odradzam albo polecam kupować jak najrzadziej. Ja nie mam problemu z glutenem, ale wiem, że coraz większa liczba osób skarży się na dolegliwości spowodowane tym składnikiem i nie koniecznie chodzi mi tu tylko o celiakię, ale także nadwrażliwość na gluten i inne podobne tego typu schorzenia. Z jednej strony cieszę się, że takie produkty pojawiają się coraz częściej, co na pewno wiele ułatwia w życiu osobom będącym na diecie bezglutenowej. Z drugiej szkoda, że nie są to zawsze produkty zdrowe i godne polecenia. Dlatego koniecznie pamiętajcie o czytaniu etykiet i o ile to możliwe gotujcie i pieczcie sami w domu, a gotowe produkty wybierajcie tylko w nagłych przypadkach :) 

CHLEBY "CHRUPKIE" 
Kolejnym chlebowym produktem marki Incola jest pieczywo chrupkie. Ja takie pieczywo jadam dość sporadycznie, choć niekiedy podchodzę do niego z duży zainteresowaniem. Tak też było w tym przypadku. Już same nazwy brzmiały dobrze :) Składy nie były najgorsze i zawierały jedynie trzy składniki - dwa pierwsze konkretne zboża, a ostatni glukoza, która wg mnie jest tu nie potrzebna! Przechodząc do testów i pierwszego ugryzienia niestety się zniechęciłam. Dla mnie pieczywo było bardzo twarde i słodkie. Nie smakowało mi, choć nie było okropne. Ale jednak kompletnie nie moje smaki. Mimo to moja Mama ucieszyła się z chlebków i stwierdziła, że były dobre, całkiem normalne. Dla niej nie były twarde, a bardzo chrupiące, nie wyczuwała też nadmiaru słodyczy.


Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat tych produktów. Może już je jedliście, mieliście okazje próbować. 
Jakie jest Wasze zdanie na temat dostępnej żywności bezglutenowej? Podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...